Witam serdecznie!
W końcu udało mi się ogarnąć to cholerstwo i doprowadzić je do stanu, w którym nadaje się do czytania. Ponowne przeczytanie "Kontrapunktu" było... ciężkie, ale niesamowicie satysfakcjonujące. Zanim się za to zabrałam udało mi się nieco zdystansować, zatem czytałam wszystko od nowa z głową wolną od uprzedzień, które wcześniej żywiłam do tego opowiadania i w końcu miałam okazję...
4/28/2017
3/23/2017
Me again!
Można było się spodziewać, że nie zdołam zbyt długo utrzymać się z daleka. Niepisanie zawsze było czymś, co szło mi wyjątkowo opornie. No cóż, są chyba gorsze wady.
Możecie zrobić klik.
Nocą nie widać tu gwiazd
Ach, melduję, że u Bartka i Oliwera wszystko spoko, a "Kontrapunkt" powoli się poprawia. Dzięki za wszystkie komentarze, ja też dziękuję Wam ogromnie za to, że przebrnęliście ze mną...
3/18/2017
3/12/2017
3/02/2017
2/24/2017
2/20/2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)